środa, 16 stycznia 2013

dokąd to ?

wiadomo jak to sie zaczyna , historia jakich wiele , dzieciństwo na sportowo później coraz gorzej coraz mniej i w końcu stagnacja , narastające zmęczenie niechęć , nuda , niezdrowy tryb porażka .
praca ,praca , rodzina ,dom, praca w końcu wielu tak miało 
za wielu , zróbmy coś , ale co , sport narodowy nr 1 
noga ,
piekne orliki , co najmniej dwa w mojej małej miejscowości , skrzyknęliśmy się,
nie uwierzysz ilu ludzi sie zjawiło , każdy tak ma , jak ja lat od 20 do 50 , tylu nas było że cztery druzyny trzeba było zrobić , zabawa przednia ,kondycji zero, kopanina ale smiesznie taka nasza ekstraklasa 
na drugi dzień w pracy równie śmiesznie , 40 paralityków :))
i tak gralismy raz na tydzień, z czasem ludzi coraz mniej , coraz mniej śmiesznie, coraz bardziej na serio , pamietam do drugiego kopnięcia w goleń wytrzymałem 
odpuściłem sobie nogę z kolegami , szkoda zdrowia , a tak było fajnie na początku
rozochocony piłką już wcześniej zaczałem biegać , to kopanie po nogach utwierdziło mnie w przekonaniu ze ide w dobrym kierunku , że prosto idę ale celu jeszcze nie miałem 
kompletnie byłem nie swiadomy, wkroczyłem w inny swiat , miałem znowu radochę
a pozniej internet , ooooo, tam dopiero , do teraz mnie trzyma 
pierwsze zawody nie zapomnę . mistrz świata w biegu dookoła świata, 
tak się czułem , 20km , to były lata świetlne chyba , po tym miałem zgon dobry tydzień ale motywacja 100% 
To był pierwszy sezon . Dwa biegi . Szedłem na żywioł, nie było tam nic oprócz radochy.
Sezon 2012 . jakże inny, z czasem zwiekszałem kilometraż , bardziej z glową, nadal radość ,jasne, przyjaciele ,zmieniło mi sie , przestałem tak czytać, kozystać z rad, ja sam .
rytuał , 
Więcej biegów, w pierwszej części sezonu raczej nadal nie ogarnięty, na pałe, na dzika byle do przodu, jeździec bez głowy. Nie przekładało się to na wynik . W sumie mi nie zależało. 
I jest pierwszy maraton. 
Dziewic bohater.
nadal treningi , jakość lepsza.
Teraz nowy sezon. jakościowo jeszcze lepiej.
nadal mi się zmienia , teraz nie zależy mi tak na zawodach, wiesz , mam ten swój las i tam mi dobrze 
biegam coraz dalej i dalej coraz bardziej jestem ze sobą zespolonony, wziąłem się za jogę , może to przez to . nie planuje biegów poniżej 20km , ciągnie mnie do maratonu, ciągnie mnie do biegów na orientację , w góry .
Zobaczymy jak będzie jest styczeń . 
jest duzo czasu , pewnie mi się znowu zmieni 


poniżej link do filmiku , mam nadzieję że się autor nie obrazi ,
dokonał czegoś wielkiego , mam nadzieję że i ja dam radę :)
http://www.youtube.com/watch?v=Clkr43T90b4