piątek, 25 października 2013

Po ukończonym Poznańskim maratonie już mnie nic nie czeka w tym roku . Nie chcę już , mam do napisania pracę magisterską   muszę poswięcić jej trochę czasu . trzeba trochę odpocząć . Oczywiście odpoczynek trwa z założenia do końca października , poźniej znowu biorę się za siebie , bieganie , dieta , siła .
Kiedyś pewnie usiądę u zrobię sobie rachunek sumienia jak to było w tym roku i co będzie w przyszłym .
Zewsząd nadciągają plany , propozycje , obawiam się że nie starczy mi czasu i bejmów na wszystko .
Wiadomo że mam tam jakieś cele na przyszłość , ale co z tego wyniknie tego nikt nie wie .

wypadałoby się przełamać i biegać na tętno , chociażby połówki
ogarnąć wkońcu BnO na 50 km
zaliczyć jakiś fajny bieg górski
zrobić badania , chociażby ze względu na biegacza z postu poniżej , nazywał się tak samo jak ja i nawet imię miał takie samo .......

mimo wszystko chcę nadal cieszyć się tym że potrafię się zmobilizować do ruchu , że nie siędzę przed kompem , przed xboxem itp
 niedługo zacznie się zima , lubię ją za mróz , i za parę w świetle czołówki